poniedziałek, 16 maja 2016

Kobieta to mężczyzna, czyli zaburzenia tożsamości

Facet przybiera pozę kobiety. Przejmuje jej rolę. Trzymając swoją w ryzach. Albo i nie. Boi się o swoje ja. Kobieta staje się walecznym rycerzem, wręcz mocarzem o każdej porze dnia by nie sfiksować przy facecie dyrygującym jak się myje naczynia lub jak się karmi piersią. Nadal jest od pieluch, z tym że najlepiej by było by z nich wyjmowała mamonę, której każdemu jest mało.



Facet czuje się znużony byciem facetem. Rozszerza swoje horyzonty o zatopienie się w tematach fluorystycznych, gastronomicznych oraz macierzyńskich. Tfu... tacierzyńskich. Wie już jak się wstawia pranie. Ba! Nawet lepiej je rozwiesza, lepiej je składa. Zaczyna kumać ideę prasowania. Umie wyrżnąć mopa 1000 razy podczas mycia jednego pokoju. Wie co z czym się je, dzięki temu żona nie poda mizerii do gyrosu. Wie co do czego pasuje, dzięki czemu nie wypuści córki w źle dobranej bluzce do spodni. Nie zostawi brudnego talerzyka w zlewie. Nie pozwoli też żonie go pozmywać, bo, nóż widelec, zrobi to źle. Doskonale odnajdzie się w tematach laktacyjnych. Dla świeżego taty nie ma żadnego problemu by nauczyć kobietę karmić piersią oraz zapewnić jej odpowiednią dietę.

Kobieta czuję się pogubiona w swojej roli to też im szybciej pójdzie do pracy tym lepiej. Przestanie zrzędzić, mieć fochy, słabsze dni oraz inne fanaberie. Pozna smak ciężkiej pracy. Przyniesie mamonę. Facet się ucieszy, że nie jest sam ze wszystkim. W końcu gotuje, sprząta, prasuje, a także przewija. Pracuje! A że czasem kobieta to zrobi to nic nie znaczy, bo kiedyś kobiety rodziły na miedzy, teraz mają raj. Na miedzy! Słyszysz? Mężczyzna trzyma pieczę nad wszystkim, nawet nad umysłem żony, która jeśli stanie nad nim naga, co najwyżej usłyszy: ej, mamy dziecko, nie wypada, jeszcze je obudzisz. Więc jest znużona byciem kobietą. Może to problem w cyckach, myśli. Lata na siłownię jak popaprana i robi mięśnia. W sukience czuje się dziwnie. Za to spodnie są rewelacyjne.

Z czasu nie znoszą tej sytuacji i krzykną do siebie po staremu, jak było kiedyś: bo Twoja mamusia to, a Twoja to... Mam dosyć, jestem zmęczony to baba jest od tego...

Pytanie: A kto babie zabronił?

3 komentarze:

  1. To kryzys płci, który nam się wmawia?Czy kryzys ludzkości, który nam się wmawia? Można się od tego odciąć żyjąc po prostu swoim życiem.Nie musisz być jakiś bo coś tam.Musisz być sobą po prostu i to wystarczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerysowany obrazek troszke, ale czy nie tego oczekują? Fakt faktem mężczyźni staraką się coraz bardziej... Czasem to dobrze, czasem zbyt bardzo. Na szczęście jest jeszcze paru normalnych, wyważonych :-)

      Usuń
    2. Aczkolwiek kobieta jakoś tak blado wychodzi...

      Usuń

Bardzo dziękuję za każde najmniejsze słowo. Proszę, nie bójcie się szczerości. Ściskam gorąco :)